Tak, taki smutaśno-refleksyjny tytulik, czyli moje odczucia po obejrzeniu ostatniego odcinka No.6 :c
Bo przecież to prawda, nie?
Autentycznie się popłakałam.
---
I przyszły moje rękawiczki co chciałam i zamówiłam! I broszka też przyszła!
---
A teraz, chcę uroczyście powiadomić wszem i bowiem (kurde, nie wiem jak to się mówiło, nieważne, tak, tak, jestem genialna) że, panienka Natalia,
NAJN Natalka, obchodzi swe urodziny, a które to już ściśle tajne,
1 GRUDNIA. Cholera, cholera, cholera, jak się cieszę, chyba się potnę kiślem <3
A więc, mój GENIALNY geniusz wymyślił takie cóś, że od dziś, do 01.12 będę (będziemy) odliczać dni, jej! Codziennie będą się pojawiać stylizacje, a pierwszego będzie jakaś meeega piękna stylizacja i inne stylizacje, te starsze. Przejdziemy od początków bloga do dziś, jakież to cudowne i kreatywne i wspaniałomyślne i w ogóle. I może nawet zrobię loterię.
BOSZE JESTEM CUDOFNA.
<3
Pamięta ktoś? Pamięta ktoś jak moje stylizacje były przesiąknięte psychopatyzmem?
Tak, no to.. wracam do nich c:
kurtka Fallen Angel
podkolanówki, buty
Evil Panda
szelki, pasek
Bizou
spodenki
Pretty 'n Love
top
StarDesign, mój projekt
bandanka
RIO
Sabaton *-*
Sabaton - 40:1